Czy samoopalacz jest zdrowy? Czym różni się od zwykłej opalenizny?

Jak działa samoopalacz? Czy jest bezpieczny?

By 17:56 ,



Czy samoopalacz jest zdrowy? Czym różni się od zwykłej opalenizny?


Sezon letni zaczął się na dobre, ale nie każdy miał już okazję nabrać złocistych kolorów. Tutaj z pomocą przychodzi nam dobrze znany samoopalacz. Ale co to właściwie jest?

Jak działa samoopalacz?

Samoopalacz zawiera DHA, który reaguje z warstwą rogową naskórka. DHA to nic innego jak węglowodan, zwany dihydroksyacetonem, który pierwotnie był stosowany w leczeniu cukrzycy. Przypadkowe odkrycie wykazało, że w kontakcie ze skórą ten węglowodan reaguje z aminokwasami tworząc efekt opalenizny. Reakcja ta zachodzi tylko na zewnętrznej warstwie skóry, więc nie dociera głęboko i utrzymuje się około 3 dni.

Czy samoopalacz jest bezpieczny?

Wspomniany wyżej związek DHA jest uważany ogólnie za bezpieczny. Istnieją kontrowersje, dotyczące zakłamania przez firmy kosmetyczne badań na ten temat. Jeśli chodzi o kontakt ze skórą, to oficjalne stanowisko FDA (Food and Drug Administration) nie wskazuje żadnych zagrożeń.Z pewnością jego szkodliwość wzrasta podczas tzw. opalania natryskowego, podczas którego na kontakt narażone są także usta, oczy oraz jest możliwość wdychania jego oparów. Po przeanalizowaniu obydwu stanowisk jestem zdania, że tak jak wszystko - należy zachować umiar. W domowych warunkach i produktach do tego przeznaczonych nie widzę nic szkodliwego. Podobnie w okazjonalnym opalaniu natryskowym. 


Samoopalacz czy solarium?

W tym pojedynku nie mam wątpliwości - zdecydowanie wybieram samoopalacz. Szkodliwe działanie solarium zostało potwierdzone w wielu badaniach, a przede wszystkim w praktyce. Silne promieniowanie UV w dużych dawkach przyspiesza starzenie się skóry i zwiększa ryzyko raka skóry. Jeśli zależy Ci na szybkim efekcie - lepiej zamiast 10 min w solarium skorzystać z samoopalacza.

Samoopalacz czy naturalna opalenizna?

Zdrowa opalenizna to taka, która pojawia się bardzo stopniowo, nie w godzinach szczytowania słońca i przy zastosowaniu odpowiednich filtrów. Słońce powoduje wytwarzanie witaminy D, bardzo ważnej dla organizmu człowieka. Wolę powolne i stopniowe naturalne opalanie od sztucznego samoopalacza. Niestety, póki co brak mi na nie czasu i możliwości ;)


You Might Also Like

9 komentarze

  1. Ja mam odwieczny problem ze smugami lub nienaturalnym, żółtym odcieniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety samoopalacz sie nie sprawdził ponieważ w niektórych miejscach barwił mi intesywniej skórę a gdzie indziej była tylko lekko bazowa potem było go bardzo ciezko zmyc i chyba jednak wole solarium :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam samoopalaczy, choć może w tym roku powinnam trochę użyć bo nie bardzo mogę się opalać.

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba sie przestawie na samoopalacz

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię samoopalaczy...mam potem obsesję że gdzies pewnie smugi są,że przy myciu wieczorem i wycieraniu ręcznikiem gdzieś mi szybciej zejdzie...poza tym nie znoszę zapachu skóry po samoopalaczu-przez kilka dni pod wpływem ciepła ciała jest charakterystyczny zapach który mnie drażni...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio przetestowałam opalanie natryskowe i to był strzał w dziesiątkę. Żadnych smug, plam czy dziwnego zapachu. Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamiast samoopalacza używam oleju z nasion marchwi albo rokitnikowego i efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że wszystko jest dobre ale z umiarem, ja jakoś nie przepadam w ogóle za opalenizną, zaakceptowałam swoją bladość :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)