Kupicie rodzicom maleństwa wiele przespanych godzin, a dziecku błogi spokój!

Tulik - pod choinką noworodka

By 15:50 ,


Kupicie rodzicom maleństwa wiele przespanych godzin, a dziecku błogi spokój!


Ten niepozorny gadżet służy do tego, co nasze babcie robiły od lat - otulania niemowlęcia. Dzięki temu dziecko ma warunki zbliżone do tych panujących w brzuchu mamy, nie ma możliwości podrapać się, czy też wybudzać w nocy przez niekontrolowane ruchy rączek. Zapewnia dziecku stałą stymulację czucia głębokiego, a właśnie to ma na niego taki kojący wpływ. 


Otulanie stosujemy z różnych powodów. Najistotniejszym z nich jest powstrzymywanie niekontrolowanych odruchów, które wynikają z niedostatecznie rozwiniętego systemu nerwowego. Większość dzieci przestaje mieć odruch wzdrygnięcia w okolicy szóstego miesiąca życia; wtedy też mogą spać spokojnie z uwolnionymi rękoma.
Inne powody, dla których otulamy dzieci, to zwiększanie ich komfortu i spokoju. Po dziewięciu miesiącach spędzonych w brzuchu mamy świat jest chłodny i nieprzyjazny, i właśnie dlatego Tulik – który skutecznie otulając, delikatnie przyciska ręce i nogi do korpusu – pozwalam im na chwilę wrócić do najbezpieczniejszego miejsca, jakie znają. To nie tylko je uspokaja, ale także sprawia, ze śpią spokojnie i długo.
I wreszcie powód trzeci, nie mniej ważny: to kontakt dłoni z twarzą. Dzieci, których ruchy są dalekie od skoordynowanych, chaotycznie machają rękoma, próbując włożyć je do buzi – zwłaszcza, gdy płaczą lub są zmęczone. To rodzi dwie konsekwencje. Pierwsza – to duża szansa na podrapanie się na buzi; druga, to ciągłe wybudzanie się i szukanie piersi po każdym dotknięciu w policzek. To i męczące, i frustrujące dla dziecka. Tulik eliminuje oba problemy skuteczniej, niż jakiekolwiek inne rozwiązanie. - www.otulacz.pl

W naszej wyprawce tulik to jedna z pierwszych rzeczy na liście "must have". Nie wszyscy może wiecie, ale z wykształcenia jestem terapeutą zajęciowym i dobrze wiem jak ważna dla rozwoju dziecka jest odpowiednia stymulacja. Przez pierwsze trzy miesiące niemowlę ciągle adaptuje się do nowej rzeczywistości i czasem musi wrócić do bezpiecznych warunków, które zna z życia płodowego. Otulanie nie zastąpi dotyku mamy, ale może go uzupełnić np. w nocy. To dużo bezpieczniejsze kiedy maluch śpi w swoim łóżeczku w otulaczu, niż w ramionach mamy, która wykończona opieką nad maleństwem może łatwo je przygnieść i zrobić krzywdę!

Zwykłe otulanie kocykiem lub pieluszką jest tak samo skuteczne. Jednak nie jest tak bezpieczne, ponieważ może łatwo się poluzować i rozwiązać. Także czas jest istotny - w tulika wsadzimy niemowlczka w kilka chwil, a dobre otulenie kocykiem zajmuje kilka minut (a i tak należy kontrolować czy nie luzuje się i nie spada).

Jeśli wybieracie wyprawkę dla swojego maleństwa, a może macie zamiar odwiedzić świeżo upieczonych rodziców - to naprawdę dobry wybór. No i tulików nigdy za wiele ;)


Słyszeliście wcześniej o otulaniu maleńkich dzieci? 

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Pierwszy raz słyszę o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne ale spotykam sie z tym pierwszy raz :)

    zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością przydatna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kompletnie nie jestem w temacie takich gadżetów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem w temacie noworodkowych gadżetów :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)