Miałam ten problem i się go pozbyłam!

Jak poradzić sobie z rozdwojonymi końcówkami włosów?

By 19:55 , ,


Miałam ten problem i się go pozbyłam!

Powiem Wam od razu - nie ma magicznego sposobu na sklejenie rozdwojonych końcówek. Chociaż na opakowaniach różnych specyfików możecie czasem przeczytać inaczej. Producenci kuszą nazwami takimi jak "serum scalające końcówki". Raczej sklejające, jeśli już ;) Dlatego ważny jest pierwszy krok.

Pozbywamy się rozdwojonych końcówek

Tutaj mamy dwie możliwości. Albo najprostszą - idziemy do fryzjera. Jednak jeśli bardzo zależy Wam na zapuszczeniu włosów i nie macie zaufanego specjalisty to radzę uważać. Chyba każda z nas ma doświadczenie, kiedy to fryzjer poproszony o obcięcie samych końcówek ciachnie włosy o 5 cm! 

Możemy pozbyć się rozdwojonych końcówek w domu. Potrzebne będą nam przede wszystkim ostre nożyczki fryzjerskie. I jest to warunek konieczny! Nienaostrzone będą miażdżyć włos, a nie go obcinać i tym samym końcówki będą od początku zniszczone. Teraz możecie oddać się w ręce bliskiej osoby, lub same podciąć zniszczone końce. Osobiście próbowałam obydwu wariantów i niemal przypłaciłabym to rozstaniem z obecnym mężem ;) Tak czy inaczej metoda jest jedna - każdy włos po kolei oglądamy i obcinamy około 0,5 cm nad rozdwojoną końcówką. Brzmi bardzo żmudnie i tak rzeczywiście jest. Jednak nie następuje wtedy drastyczne skrócenie włosów.

---Historyjka niezwiązana z postem---
Bardzo zależało mi na utrzymaniu długości włosów, jednak rozjaśnione, przesuszone strąki wyglądały już marnie (błędy młodości). Poprosiłam więc (wtedy jeszcze) chłopaka, żeby podciął mi tak o 2 cm włosy. Kupiłam specjalnie nożyczki i oddałam się w jego ręce. Po chwili zobaczyłam jak na ziemię lecą wielkie, długie pasma moich włosów!!! Podniosłam alarm ale było już za późno! On twierdził, że to przecież około 2 cm... Zmierzyłam linijką i to były pasma 10-15 cm!  Możecie sobie wyobrazić jakie miał przejścia ze mną ;) Zapłakana kilka dni nie mogłam mu wybaczyć!

Zabezpieczenie końcówek

No i to jest kwestia najważniejsza! Czego najlepiej użyć? Naturalnego olejku lub gotowego serum z silikonami. Tak, tak - te złe silikony. Akurat do zabezpieczenia końcówek włosów nadają się świetnie! Ponieważ używanie olejku wymagało ode mnie więcej uwagi - czasem łatwo o nadmierne sklejenie włosów, moim ideałem jest serum zawierające zarówno silikony, jak i naturalne olejki. 

Eliksir Gliss Kur Daily Oil-Elixr

Serum nawet jeśli nałożę je nieuważnie nie skleja włosów, pozostawia końcówki miękkie i zabezpieczone przed urazami mechanicznymi. Skład też całkiem mi odpowiada, ponieważ łączy silikony z naturalnymi olejkami, a tym samym zabezpiecza i jednocześnie pielęgnuje włosy.



Wypracuj swoją rutynę włosową

To był mój słaby punkt. Czasem kładłam się spać z mokrymi, rozpuszczonymi włosami. Innego dnia na szybko suszyłam gorącym powietrzem suszarki. Teraz już mam swoją rutynę włosową :) Tak naprawdę powinna ona spełniać jeden warunek - odpowiadać Twoim potrzebom! Nie musi być to podręcznikowe spełnienie wszystkich zasad włosomaniaczek. Jeśli Twoje włosy bardzo wolno schną, a myjesz je przed wyjściem do pracy, to wysuszenie ich nie będzie grzechem! Jeśli Twoje włosy się przetłuszczają i wyglądają okropnie po użyciu szamponu bez sls, to używaj go do woli! Wynagrodzisz im to wieczornym olejowaniem, a może peelingiem skóry głowy :) Rób to co lubisz i czego potrzebujesz. Jednak pamiętaj - w przypadku dbania o włosy najważniejsza jest systematyczność :)

Moja rutyna włosowa

Wcale nie znaczy, że musi być nudno ;) Po prostu mam kilka zasad, których się kurczowo trzymam! Myję włosy codziennie wieczorem, co drugi dzień staram się używać delikatnego szamponu bez sls. Robię to minimum godzinę przed spaniem, żeby włosy mogły chociaż częściowo naturalnie wyschnąć. Po umyciu zawsze nakładam maskę lub odżywkę do spłukiwania. Następnie odciskam delikatnie włosy ręcznikiem i zabezpieczam końcówki włosów (poprzez użycie serum, lub czasem odżywki bez spłukiwania w większej ilości). Teraz daję im godzinę na podeschnięcie, ponieważ czesanie mokrych włosów naraża je na dodatkowe zniszczenia. Rozczesuję je w zależności od potrzeb grubym grzebieniem lub Tangle Teezerem i zaplatam w warkocz, lub robię "ślimaczka" na czubku głowy. 




Macie swoją włosową rutynę? Podzielcie się - jestem bardzo ciekawa :)

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Ja tylko używam czysty olejek arganowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zabezpieczam końcówki olejkami pielęgnacyjnymi :)
    Kochana jeśli możesz kliknij w link w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten olejek, miłości nie ma, ale jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy mam ten problem zawsze korzystam z wizyty u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz go widzę - ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego produktu! Chyba byłby idealny dla moich włosów :)
    Oczywiście mam swoją włosową rutynę, ale jest dość skomplikowana z racji tego, że mam kręcone włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubie rzeczy od nich :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja o dziwo nie mam problemu z rozdwojonymi końcówkami pomimo, że codziennie prostuję włosy, ale też często podcinam włosy

    OdpowiedzUsuń
  9. moje włosy bardzo lubią olejki, sera, eliksiry do ich pielęgnacji:) i produkty gliss kur także:) ten eliksir znam i z przyjemnością używam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiesz że faceci mają problemy z miarą :P ciesz się że nie kazałaś mu więcej obciąć :D hehe
    Ale to tylko facet! Ja miałam kilka sensacji u fryziera podobnych... choćby babę która namawiała mnie na farbowane odrostu gdzie ja od 11 lat obecnie nie farbuje i mam swoje ;) jeszcze mi powiedziała że kłamie bo ona jest "profesjonalistką" teraz się śmieje ale wcześniej zawał... w okresie gimnazjum chciałam podciać końcówki mówiłam maksymalnie do 5 cm.. (wlosy miałam prawie do pasa) wyszłam obcieta na chłopaka.... ryczałam tydzień chyba...
    Tak że ten.. znam ten ból :)
    Jeśli chodzi o serum to akurat tego nie miałam i mimo że bardziej sklejają niż scalają to i tak lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawie opisane :) przygód z podcinaniem włosów chyba każdy ma sporo :D Twoja rutyna włosowa jest bardzo ciekawa i inspirująca, gdyż ja nie wiedziałam, że czesanie mokrych włosów nie przynosi im nic dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio ścięłam włoski więc na razie nie mam tego problemu ;p ale jak zaczynają mi się rozdwajać to często sięgam po olejek z kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyłapałam kilka cennych rad :) Ja mam obecnie problem z końcówkami, ale już niedługo wybieram się do fryzjera, a później zacznę olejować włosy :) Może odżyją :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zaciekawiłaś mnie tym produktem, na pewno zakupie w najbliższym czasie do testu :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zwyczajnie obcinam zniszczone końce i regularnie zabezpieczam serum lub olejkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. super wpis :) jestem zachwycona blogiem!
    ja dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem, ale zapraszam do mnie :)
    będę wdzięczna za wszystkie komentarze i obserwowanie :)
    http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)