Przy kasie w Pepco kuszą cienie firmy Freedom.

Cienie Freedom z Pepco - czy warto?

By 18:32 , , ,

 Przy kasie w Pepco kuszą cienie firmy Freedom.
Zawsze trochę wątpiłam w kosmetyki z Pepco, jednak te cienie bardzo mnie kusiły. Uniwersalne kolory i perłowe wykończenie - takie jak lubię. Dodatkowo cena 4.99 (a jak potem zobaczyłam na rachunku jeden kosztował 2.99!) zachęca żeby dać im szansę


Przygarnęłam trzy odcienie:

-Violet - głęboki śliwkowy odcień wpadający w bordo. Ma niewielkie drobinki i lekko metaliczne wykończenie. Pigmentacja jest w porządku, cień ma satynową konsystencję, jednak średnio się rozciera. Nawet lekko roztarty traci dużo na intensywności. Dałabym mu 3+/5.

-Smoulder - metaliczny szary, chłodny odcień, który wspaniale podkreśla niebieskie oczy. Ma genialną pigmentację, wygląda na oku fenomenalnie ;) Ciężko było mi to uchwycić na zdjęciach, lepiej widać go na filmiku, który dziś pokazuję Wam w story na Instagramie. Mój ulubiony cień do codziennego makijażu 5/5!

-Gilded - jasny róż, z licznymi drobinkami. Dobrze nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika, kolor nie jest widoczny, a bardziej rzuca się w oczy samo perłowe wykończenie. 4+/5 za piękne lśnienie w słońcu :)






Cienie zdecydowanie mnie zaskoczyły dobrą jakością i przyjemną konsystencją. Znalazłam wśród nich swój srebrzysty ideał ;) Mam zamiar przejść się jeszcze do Pepco i wykupić wszystkie dostępne kolory, bo za taką cenę aż szkoda nie spróbować!



Jeśli będziecie kiedyś robić w Pepco zakupy i przy kasie zobaczycie te niepozorne cienie to bez zastanowienia wrzućcie do koszyka ;)


Ps. Jeszcze jedno zdjęcie cienia srebrnego, bo zdjęcia lustrzanką jakoś tego nie oddały :)

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Trochę słaba pigmentacja jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kolory, warto jednak czasem zajrzeć do Pepco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor violet przepiękny! Muszę bliżej przyjrzeć się kosmetykom z PEPCO :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jak będę w Pepco to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten bordo mi się podoba ale nie lubię jak cienie znikają przy rozcieraniu..
    poszperam jednak ja będę w Pepco,a bywam dosyć często :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam odcień smoulder i według mnie jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brązowy bomba! Muszę jutro iść po niego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W Pepko nawet nie patrzę na kosmetyki ale chyba zmienię swoje podejście :) szaraczek jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne kolorki mają słabą pigmentacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten ciemny jest najfajniejszy :) srebrny u mnie rzadko gości w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena bardzo kusząca i kolorki ładne, warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  12. nie są całkiem złe jak widzę
    zależy po prostu od odcienia, który się kupi

    OdpowiedzUsuń
  13. są śliczne, rzadko zaglądam do pepco, i od święta maluję się cieniami

    OdpowiedzUsuń
  14. Pojedyncze cienie rzadko mnie kuszą, ale byłam zdziwiona, że w Pepco znalazły się produkty marki Makeup Revolution :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Są bardzo ładne :)
    Wszystkie mają śliczne kolory D:

    grlfashion.blogspot.com
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten brązowy wygląda nieźle tzn. dosyć dobrze napigmentowany :)

    OdpowiedzUsuń
  17. 2 kolory z lewej całkiem całkiem.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)