Wyglądając przez okno marzę, że za pagórkiem nie płynie rzeka, a rozpościera się widok na rivierę...

Ucieczka na Rivierę

By 16:51 , , , ,


Wyglądając przez okno marzę, że za pagórkiem nie płynie rzeka, a rozpościera się widok na rivierę...
Jeśli takie marzenia nie są Wam obce, to zerknijcie na letnią kolekcję Yankee Candle o uroczej nazwie Riviera Escape. Na początek zapraszam Was na film producenta i moje krótkie przedstawienie tych śródziemnomorskich zapachów ;)







Jeśli już zrobiło Wam się błogo na myśl o tych niesamowitych zapachach, to czas zaprosić Was na pierwszą recenzję, której gwiazdą będzie oczywiście tytułowy wosk.

Yankee Candle, Riviera Escape

Relaksujący i świeży zapach lata nad brzegiem oceanu. Wakacje na Riverze. Orzeźwiający i lekki zapach wolności. - opis z icandle.pl



Zapach Riviera Escape łączy w sobie kwiatowy aromat z świeżą bryzą oceanu. Ma w sobie z jednej strony dużo ze słynnych zapachów Yankee z serii fresh (clean cotton, fresh towels), a z drugiej świetnie przenika się z mocnym zapachem rozgrzanych słońcem oleandrów.


To połączenie tworzy zapach niebanalny i bardzo intensywny. Błyskawicznie otula całe mieszkanie, a jego aromat przypomina eleganckie perfumy. Dla delikatnych nosów może być w nadmiarze męczący, więc palcie go małymi kawałeczkami. Ja jestem zachwycona - uwielbiam takie mocne uderzenia zapachowe. Być może (jak na Rivierę) brak mu odrobinę lekkości, jednak mimo to zagości w mojej kolekcji na stałe - jako ulubieniec.
Wosk dostępny TUTAJ.


A Wy, dałyście się już zabrać Yankee Candle na Rivierę?


You Might Also Like

15 komentarze

  1. Mam go w swoich zbiorach ale takiego letniaczka rozpalę dopiero zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to zaznaczyłaś w pierwszym zdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja muszę kominek nowy kupić aby zacząć testować ich woski
    Mój zdolny mężczyzna rozbił mi mój kominek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego zapachu z tej kolekcji, chyba pora to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam wosków nie znam, to nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Riviery akurat nie miałam, ale Summer Peach to jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się woski znudziły, mam ich zapas w pudełku i mam nadzieję, że uda mi się je zużyć jak tylko się ochłodzi. Ba - może się też tak zdarzyć, że po przerwie pokocham je na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym Summer Peach przygarnęła najchętniej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam je <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam przyjemności ich wąchać :) Jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tego wosku akurat jeszcze nie miałam ale wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  12. Może skuszę się na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam ze Twój opis mnie mega zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)