Do tej pory nie było na rynku wielu produktów do konturowania na "mokro" . Dlatego od razu zainteresowała mnie ta nowość firm...

Kredki do konturowania HEAN - hit czy kit?

By 10:41 , ,


Do tej pory nie było na rynku wielu produktów do konturowania na "mokro". Dlatego od razu zainteresowała mnie ta nowość firmy HEAN. Pokazywałam Wam niedawno ich paletkę, która bardzo mi się spodobała. Firma zapowiada, że to będzie kolejny kultowy kosmetyk. Czy rzeczywiście są takie przełomowe? 


HEAN, Pro contour stick

Kredki są w prostych, zamykanych opakowaniach, są dosyć grube. Niestety ciężko jest znaleźć odpowiednią strugaczkę, ale kiedy już jest to łatwo je naostrzyć. Występują w czterech odcieniach:

101 Highlight - odpowiada kolorem jasnemu korektorowi, jest lekko żółtawy.
102 Bronze - ciepły, wręcz rudy odcień brązu, rzeczywiście nadaje efekt "opalenizny".
103 Contour - to ciemniejszy brąz, który z umiarem wygląda całkiem naturalnie

HEAN, Luminizer Stick

Rozświetlacz także należy do rodziny tych kredek, jednak wyróżnia się zdecydowanie. Champagne to jasny róż, który intensywnie się mieni  i tworzy taflę światła na twarzy.


Kolory są w porządku, chociaż konturując nimi można łatwo przesadzić. Jako produkty tłuste, należy nałożyć je na podkład, jednak przed pudrem. Najpierw używamy swojego codziennego pokładu, dajemy mu chwilkę żeby się wchłonął, no i rysujemy ;) A potem najważniejsza część, czyli rozcieranie kolorów. Gdzie tkwi problem tych kredek?

Konsystencja! Wystarczy, że zerkniecie jak wyglądają na kartce. Są mocno tłuste, pozostawiają grubą warstwę na twarzy. Z niektórymi podkładami nie współpracowały wcale... Tworzyły wielkie plamy, które wyglądały jak przypudrowane masło :O W końcu znalazłam podkład, z którym dosyć się polubiły. Po dokładnym roztarciu i przypudrowaniu wyglądają w porządku. Jednak trochę szkoda mi zachodu, zwłaszcza że łatwo nałożyć ich zbyt dużo, a wtedy tworzą tłuste plamy na twarzy. Rozcieranie ich to też męka. Żeby wyglądały w miarę OK, trzeba użyć koniecznie Beauty Blendera, bo inne metody rozcierania nie sprawdzają się zupełnie.


Będę używać głównie Luminizer Stick ;) Jego konsystencja jest nieco inna, co także widać na kartce. Nie pozostawia po sobie jednolitej tłustej kreski, tylko delikatnie zaznacza kolor. Bardzo ładnie przebija się w słońcu i nadaje blasku cerze. 


Nie jestem całkiem przeciw, jednak będę używać ich bardzo rzadko - może do zdjęć, gdzie pasuje mocniejsze konturowanie. Jedynie rozświetlacz wrzuciłam na stałe do kosmetyczki. Znacie te produkty? A może skusicie się mimo wszystko? :)

You Might Also Like

23 komentarze

  1. Kolory są naprawdę ładne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. prezentują się świetnie, chętnie nabyłabym jedną z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co rusz nowinki jeśli chodzi o konturowanie i powiem szczerze, że jakoś mnie już to przerasta, bo jednej paletki nie opanuje już stadko kredek ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie nie kuszą, za dużo zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych produktow, jednak po Twojej opinii to się nawet nimi nie zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko się pokazały w internecie to bardzo chciałam je mieć. Jednak teraz, gdy pojawia się na blogach sporo średnich opinii to moje pragnienie ich posiadania całkowicie uleciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kredki dla mnie chyba za tłuste. Obawiam się że nie dałabym rady z rozcieraniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle zabawy z konturowaniem nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory ładne, ale konturowanie to bardzo odległy dla mnie temat i zapewne przy tych kredkach zniechęciłabym się po pierwszym razie przy próbie rozcierania

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ogólnie nie robię nic kredkami, ale te się wydają być taaakie grubaśne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spotkałam sie jeszcze z nimi ale po tym co napisałas nw czy bym zakupiła :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myśle że mimo wszystko pudry są lepsze w obsłudze

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że by mnie mocno irytowała sama aplikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy mojej cerze lepsze jest konturowanie na sucho :) ale czekałam na ten wpis :) bo te kredki widziałam już u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chyba nie umiałabym sobie z nimi poradzić :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że dałaś znać, pewnie bym się na nie skusiła jakbym zobaczyła je w drogerii. A potem bym żałowała ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam te kredki, szczerze mówiąc nie jestem bardzo doswiadczona w makijażu. Szczerze mowiac dla mnie wada jest to ze sie bardzo szybko zużywają a maluje sie naprawde rzadko tego typu kosmetykami. Jestem za konturowaniem na sucho

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam te kredki, szczerze mówiąc nie jestem bardzo doswiadczona w makijażu. Szczerze mowiac dla mnie wada jest to ze sie bardzo szybko zużywają a maluje sie naprawde rzadko tego typu kosmetykami. Jestem za konturowaniem na sucho

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)