Skoro można mieć kapryśną cerę, to czy można mieć kapryśne usta? Jestem dobrym przykładem na to, że owszem. Wiecznie spierzchnięte, wys...

Jak ochronić usta przed mrozem, wiatrem i słońcem?

By 11:40 , , ,


Skoro można mieć kapryśną cerę, to czy można mieć kapryśne usta? Jestem dobrym przykładem na to, że owszem. Wiecznie spierzchnięte, wysuszone, lub dla odmiany spuchnięte po jakimś specyfiku. Wrażliwe na zimno, ciepło, deszcz, słońce, pomadki i błyszczyki. Na takie przypadłości rozwiązanie jest jedno - ulubieniec zarówno mojej babci jak i koleżanek :)

Balsam do ust Tisane


Chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać. Balsam do ust Tisane to prawdziwy skarb i to prostu z natury. Opiera się na naturalnym wosku pszczelim, z dodatkiem oliwy z oliwek, oleju rycynowego i miodu.  Spójrzcie na skład - spełnienie obietnic producenta, no i marzeń :D





Zamknięty w okrągłym słoiczku, który ma swoich wielbicieli... Jednak dla mnie to zawsze był problem - wydobywanie kosmetyku paluchami z małego pojemniczka. Konsystencja jest kremowa, dosyć gęsta, robi się aksamitna w zetknięciu z ciepłą skórą. Działa praktycznie natychmiastowo, przynosi ukojenie spierzchniętym ustom. Tworzy warstwę zabezpieczającą przed mrozem, wiatrem i słońcem. Produkt uniwersalny, który powinien być zawsze pod ręką! I tutaj przechodzimy do kolejnej części, gdzie chcę przedstawić Wam inne propozycje Tisane ;) 


Tisane, balsamik do ust

Powstała także wersja dla najmłodszych :) W końcu, to zwłaszcza do pielęgnacji ich delikatnej skóry powinniśmy szukać jak najbardziej naturalnych produktów. Opakowanie z małpką zachęca dzieciaki - młodsze i starsze, żeby nosić balsamik w piórniku. Co ciekawe, skład jest trochę inny niż w wersji dla dorosłych. Tutaj pierwsze skrzypce gra olej ze słodkich migdałów. Produkt ma też zupełnie inną konsystencję, bardziej tłustą i rzadszą. Pachnie jakby lekko czekoladowo. Moje usta też się z nim polubiły, jednak myślę że lepiej sprawdziłby się klasyczny Tisane w tym dziecięcym opakowaniu. 




Pomadka Tisane

No i na koniec miły akcent dla wszystkich, którzy nie przepadają za klasycznym dla Tisane słoiczkiem ;) Balsam w formie pomadki! Szczerze mówiąc, liczyłam na skład identyczny jak w przypadku balsamu. Jednak znacznie się różni - podejrzewam że to kwestia konsystencji potrzebnej do wyprodukowania pomadki. Mimo odmiennego składu zachowała zapach i działanie klasycznej wersji ;) Bardzo polubiłam pomadkę i wiem, że następnym razem po nią sięgnę.




Gdzie kupić produkty TISANE?

Możecie znaleźć Tisane głównie w aptekach, w bardzo przyjaznych cenach - około 8-10 zł ;) Zdecydowanie warto zainwestować w naturalny skład.


Używacie klasycznej wersji Tisane? Lubicie te produkty? :)


You Might Also Like

23 komentarze

  1. Firmę Tisane jak najbardziej polecam, fajne , delikatne produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tisane dobrze mi znana firma :) Również polecam, świetnie sobie radzi z przesuszonymi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe produkty, ten balsamik dla dzieci jest uroczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię produkty od Tisane. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze nic od Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W słoiczku miałam i bardzo lubię, wersję dla dzieci też posiadam ale w formie pomadki nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Loving your blog <3
    Would you like to follow each other on gfc? If you follow,let me know, i will follow back =))

    http://beautorgeousworld.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/BeautorgeousWorld/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą wersję dla najmłodszych kupiłabym synkowi :) Już samo opakowanie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym wybrała tą wersję dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dawno dostałam ten balsamik z małpką od sis, więc wkrótce testy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam te produkty szczególnie ten balsamik dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo osób poleca Tisane, a ja jeszcze nic od nich nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. z małpką ma cudne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam juz troche o tej firmie, wszystkie opinie były bardzo pozytywne :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tisane jeszcze nie miałam :) Czas wreszcie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety zawsze zapominam o pielęgnacji ust :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej firmy z tego co kojarzę miałam balsam do paznokci 2x5 i był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne rady. Mi zawsze wysychają :/ Ale staram się jakoś je ratować. Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten pierwszy,ale jeszcze nie odpakowany.
    Muszę pierw zużyć stare pomadki :)
    yolooliwkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Sztyftów nie lubię, ale ten balsam w słoiczku muszę kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie wolę coś w sztyfcie. a i tak jestem zdziwiona bo tej zimy tylko raz mi jakieś paskudztwo na ustach wyskoczyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio moje usta strasznie marudzą niestety :( może skuszę się na Tisane :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)