Wiśnie i czereśnie to moje ulubione owoce! Tego lata zjadłam ich chyba tonę ;) Dlatego opcja powąchania ich w środku ponurej zimy jest ...

Landrynkowa czereśnia - Royal Cherries

By 18:20 ,


Wiśnie i czereśnie to moje ulubione owoce! Tego lata zjadłam ich chyba tonę ;) Dlatego opcja powąchania ich w środku ponurej zimy jest bardzo kusząca. Czy rzeczywiście przenoszą nas do letnich wspomnień?

Kringle Candle, Royal Cherries


Kwaśno-słodki smak królewskich czereśni utrwalony w świecy. Poczuj królewską równowagę tych wspaniałych owoców. - opis ze strony icandle.pl

Świeczkę możecie kupić TUTAJ w promocyjnej cenie :)


Nad tą wspaniałą formą świeczuszek nie będę się rozwodzić po raz kolejny ;) Zapraszam Was na TE posty, gdzie piszę za co kocham małe Kringle Candle. 


Zapach Royal Cherries jest słodki, wręcz landrynkowy. Przypomina aromat jakichś cukierków wiśniowych bardziej niż tych soczystych kuleczek. Jest w tym dobrze zrównoważony, słodkość lekko przełamuje kwaskowata nuta. Całość szybko roznosi się po całym mieszkaniu i choć jest delikatna, to pozostaje na długo. Świeczka jest wydajna i wystarcza spokojnie zapalić ją na godzinkę, żeby pół dnia cieszyć się jej zapachem :) Właściwie nie mam większych zastrzeżeń do tego zapachu, poza tym że mnie zawiódł. Wciąż będę poszukiwać prawdziwie soczystego i intensywnego zapachu wiśni.


Może macie jakiegoś wiśniowego faworyta wśród zapachów KC lub YC? :)

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Wiśniowych świec chyba nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świeca wygląda jak pyszne cukierki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiśnia to bardzo specyficzny zapach i albo się go lubi albo nie więc jestem ciekawa zapachu tej świecy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stworzyłaś piękne tło produktu,świetnie się prezentuje :) świecy nie znam, może kiedyś wypróbuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam niczego godnego polecenia o zapachu wisienek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam wszelkie wiśniowe zapachy, szkoda, ze ten taki landrynkowy:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam aromat wiśni! Muszę dorwać wreszcie Kringle...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko tu tak pięknie wygląda, ze nie mogłam sie napatrzeć :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą Obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za zapachem landrynkowej wiśni, mdli mnie:) Złe wspomnienia z dzieciństwa, choroby lokomocyjnej i zajadania cukierków w aucie:p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ogromnie ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach wiśni, chociaż za sztucznym landrynkowym już nie tak bardzo. Mimo to jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze wiśniowych zapachów nie miałam, ale coraz bardziej kuszą mnie kringle :D Chyba zamówię sobie kilka zapachów na próbę i może zdecyduję się na świecę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię wiśniowe aromaty więc ten wosk chyba przypadłby mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że ten zapach nie okazał się super. ja nigdy nie wybieram aromatów owoców. muszę w końcu zamówić swoje pierwsze KRINGLE CANDLE

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę pochwalić Twoje zdjęcia :) Z postu na post są one coraz ładniejsze :) Zapach z chęcią bym wypróbowała, na szczęście katar odszedł w siną dal, więc mogłabym w spokoju się nim cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam maski, a tej jeszcze nie testowałam.. Chyba sie jednak skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)