Zapach miesiąca wygląda bardzo jesiennie, a jaki jest naprawdę?  Honey Glow Prawdziwe cudeńko, luksusowy drobiazg, który – mimo n...

Męska strona miodu

By 10:40 , , ,


Zapach miesiąca wygląda bardzo jesiennie, a jaki jest naprawdę? 

Honey Glow

Prawdziwe cudeńko, luksusowy drobiazg, który – mimo niewielkich rozmiarów – roztacza wokół siebie niezwykły, silny blask. Tarteletka Honey Glow to najlepszy dowód na to, że kompozycje od Yankee Candle to zdecydowanie więcej niż odświeżanie, tonizowanie czy remedium na brzydkie zapachy. To prawdziwe, luksusowe perfumy wnętrzarskie, które sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających nosów. Znajdziemy tu akordy miodowe – słodkie, lepiące, kojarzące się z boskim nektarem. Uzupełnieniem tej bazy są nuty męskie, zdecydowane, nieco szorstkie, ale przede wszystkim – otulające, dające poczucie bezpieczeństwa. To wyjątkowe zestawienie przeciwstawnych sobie pierwiastków zapachowych sprawia, że Honey Glow to zapach perfumeryjny, wyjątkowy, przyjazny i wprowadzający do wnętrza ciepły blask luksusu. Idealna propozycja na jesienny wieczór i kompozycja, która najpiękniej rozwija się w towarzystwie zachodzącego, wrześniowego słońca.- opis ze strony goodies.pl
Wosk możecie znaleźć tutaj, obecnie w atrakcyjnej cenie 5,60 zł :)

Szczerze mówiąc, nie przeczytałam opisu wosku przed zakupem. Po zapaleniu zaczęłam wyczuwać mocny miód, jednak połączony z czymś bardzo nietypowym. Przez to zapach nie był wcale bardzo słodki (jak na miód przystało ;) ), a raczej lekko kwaskowaty i męski. Teraz już wiem, że to zasługa wody kolońskiej! Rzeczywiście to by się zgadzało. Połączenie dziwne, ale jakie udane! Wosk naprawdę przywodzi na myśl perfumy i powiew luksusu. Takie kompozycji nie powstydziłoby się nawet najbardziej wysmakowane wnętrze. Intrygująca propozycja... Czy piękna? Na swój sposób tak, choć może przyprawić o ból głowy - wymaga palenia z umiarem. Szybko roznosi się po całym mieszkaniu, pachnie intensywnie podczas palenia, a potem dosyć szybko przygasa i pozostawia za sobą lekką woń. Z pewnością jeden z tych wosków, których łatwo się nie zapomina!


Myślę, że warto go wypróbować korzystając z październikowej promocji :) I to niezależnie od zapachowych preferencji :) Kto się skusił? A kto zamierza? :)





You Might Also Like

26 komentarze

  1. Uwielbiam woski Yankee Candle ♥ Zawsze dbam aby w domu był 'solidny' zapas :) O tym zapachu jeszcze nigdy nie czytałam, ale muszę przyznać, że to połączenie brzmi bardzo intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam tego wosku, ciekawe jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miód brzmi kusząco, woda kolońska gorzej, ale kto wie, może to być całkiem udane połączenie. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dziś natknęłam się na ich promocje. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przekonałaś mnie! Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia życzę :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz czytam o takim wosku. Zapewne takie nietypowe połączenie ładnie pachnie. Czy się skuszę, jeszcze nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Woda kolońska? To rzeczywiście musi być ciekawy zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam go, miałam ten cudowny wosk

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam miód :) chyba to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. też bym go ostatnio zmaówiła, ale na szczęście przeczytałam opis ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten wosk koniecznie muszę kupić i odpalać w jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w zbiorach. Kupiłam ostatnio bo strasznie byłam ciekawa jak pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszędzie widzę woski, to chyba jakiś znak ;P
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle już czytałam o tych woskach, co recenzja, to bardziej je zachwalająca, że w końcu będę musiała się na nie skusić i je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem zaintrygowana, chętnie bym poczuła ten zapach na żywo ):

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie Honey glow to damskie perfumy, Honey & spice jest bardziej męski.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy ten wosk <3 Masz spoko blog ! Obserwuję cię i liczę na to samo.
    Pozdrawiam http://nataliaxxxsmile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawi mnie ten zapach, możliwe że kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)