Pierwsze wrażenie po odpakowaniu koperty - to może być TEN JEDYNY! Delikatny zapach bzów, świeżych kwiatów... Przypomniały mi się dzie...

U mnie kwitną bzy!

By 16:06 , , ,


Pierwsze wrażenie po odpakowaniu koperty - to może być TEN JEDYNY! Delikatny zapach bzów, świeżych kwiatów... Przypomniały mi się dziecięce czasy, kiedy pośród bzów bawiłam się w dom z siostrą ;)


Po zapaleniu niestety czar prysł, a ja dalej szukam zapachowego ideału ;( Już po kilkunastu minutach delikatny bez zamienia się w aromat ciężki i gryzący. Przypomina mi niestety duszące zapachy odświeżaczy powietrza. Pomyślałam, że w takim razie zostanie przynajmniej na dłużej i że o ile w sypialni wydawał mi się zbyt przytłaczający, może sprawdzić się w łazience. Niestety nie jest trwały mimo intensywności i po zgaszeniu nie utrzymuje się długo...  


Możecie znaleźć go TUTAJ, albo poszukiwać ideału wśród innych wosków ;) 
Ten fioletowy dziwak wzbudził we mnie mieszane uczucia - z jednej strony uwielbiam zapach bzów, z drugiej jest dla mnie zbyt ciężki i nie widzę go w roli codziennego umilacza. Miałyście swój woskowy ideał? 



PS. Wszystkie moje woskowe opinie możecie znaleźć NA SUBIEKTYWNEJ TOP LIŚCIE YC.


You Might Also Like

25 komentarze

  1. Myślę, że zapach na pewno by mi pasował ;) muszę go znaleźć na stoisku w Opolu lub w Katowicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam delikatny zapach bzów, ale skoro tej jest ciężki to raczej by mi się nie spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy by mi odpowiadał :) musiałabym powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miły komentarz ;) Ja też raczej spodziewałabym się delikatnego świeżego zapachu niż ciężkiego i gryzącego

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka wosków które lubię i kilka, które zapaliłam raz i nie chce więcej ich czuć. To mają niestety do siebie zapachy YC w moim przypadku, albo lubię albo nienawidzę;D
    z kwiatowych zapachów najbardziej lubię bez i konwalie, pozostałe są dla mnie za ciężkie i zbyt mdłe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie do końca sprawdził, bo uwielbiam zapach bzu.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda bo myślałam, że sama sobie taki kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również uwielbiam zapachu bzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno by mi się spodobał, śliczne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam ten wosk, dla mnie pachnie identycznie jak bzy. cudowny jest

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego zapachu nie miałam, mam za to Lilac Blossom, ale jeszcze nie paliłam. Zapach bzu lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go, ale szkoda, że u Ciebie nie do końca się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam go babci i jest z niego zadowolona, mimo, ze nie ma dużego mieszkania, jednak najbardziej podobał jej się zapach lawendy z domieszką cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  15. ahhh dobrze wiedzieć ;) nie kupię go ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Yankee Candle, ale nienawidzę zapachu bzu, także na ten się nie skuszę ;)
    Pozdrawiam :*
    ewelaina.blogspot.com

    Ps. Zapraszam na paznokciowy konkurs u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że jednak po odpaleniu nie pachnie tak pięknie ;/ Uwielbiam zapach bzu i gdyby ten wosk go odzwierciedlał, to z pewnością bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam zapach bzu, ale tylko tego świeżego u żywego, jeszcze nie znalazłam sztucznego zapachu,który by w pełni imitował wszystkie te cudowne nuty mmmm

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że nie spełnił Twoich oczekiwań. Ja chyba się żadnym zapachem jeszcze nie rozczarowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)