Stałe czytelniczki wiedzą, że opis Shiby Boxów przeważnie zawiera sporo zdjęć każdego produktu, opisy itp. Tym razem wystarczy w pełni jedno...

Shiny Box maj 2014 - czy warto było czekać?

By 12:20

Stałe czytelniczki wiedzą, że opis Shiby Boxów przeważnie zawiera sporo zdjęć każdego produktu, opisy itp. Tym razem wystarczy w pełni jedno ujęcie... Dlaczego?





Z tego przykrego powodu, że kosmetyków jest mało. Z tego powodu, że właściwie nie ma co pokazywać...






Krótko mówiąc, ten box to dla mnei porażka... Jedyny pełnowymiarowy produkt to antyperspirant Rexony, mimo że w poprzednim pudełku także dezodorant Rexony był jako pełnowymiarowy... Nie rozumiem o co chodzi z tym pudełkiem? Też jesteście niezadowolone?

You Might Also Like

17 komentarze

  1. No niestety szału nie ma, ja juz nie zamawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przestałam zamawiać już Shiny bo boxy są coraz biedniejsze. W dodatku teraz pojedyńcze pudełko bez subskrypcji kosztuje aż 59zł :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym chyba zabiła za takie pudełko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie kiepskie. Ja nie zamawiam i nie żałuję. Szkoda, że się nie postarali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy takich pudełek, pewnie bym nie chciała zamawiać tak w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też dostałam dzisiaj pudełko. Niestety jestem strasznie zawiedziona. Od 2 miesiecy jestem subskrybentką, wcześniej zamawiałam raczej extraboxy - głownie ze wzgledu na kosmetyki organique + kilka shinyboxów z poprzednich miesięcy, jeżeli widziałam, że kosmetyki mi pasują. W kwietniu byłam niezadowolona, teraz również. Ponadto na jednym z blogów przeczytałam, ze subskrybentki dostały także balsam do ust, a ja go nie dostałam. Dlaczego? Niestety, rezygnuje z subskrypcji. Nic mi własciwie nie odpowiada w tym pudełku, jedynie woda toaletowa jest dla mnie obłędna, ale ma tylko 7,5 ml więc nie warto było wydawać tych pieniążków. Rexona jest "do kosza" dla mnie (tzn. oddam komuś) ponieważ nie używam antyperspirantów z aluminum, także po raz kolejny cos, co mi się kompletnie nie przyda, bo tak jak pisałaś miesiac temu takze była rexona tyle że w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie nigdy nie kusiło by zamawiać te pudełka, a jak dziewczyny piszą że są nie zadowolone z zawartości to tym bardziej nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja calkowicie rozczarowana nie jestem, bo u mnie zalazł się jeszcze lip balm z Balmi i on ratuje pudełko całkowicie, choć nie jest zła ta edycja dla mnie i znalazły się tu ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie jeszcze dziwi, że same pochwały zbierają na fanpage'u:/

    OdpowiedzUsuń
  10. oststni raz zamowilam wiecie co pudelko przyszlo kompletnie zalane porazka ten plyn micelarny wylal sie i zalal pudelko i rexone wszystko sie klei do dupy jest to pudelko zaplacilam za nic hm, pozdrawiam i zapraszam do siebie http://annatygryss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przytrafiło się to samo.

      Usuń
  11. u mnie Dermedic się rozlał :(
    Ale ogólnie jestem niezadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mogli zakrecic ten plyn a tak zniszczyli cale pudelko zakretka byla odkrecona chyba ktos slepy to pakowal nie rozumiem jak tak mozna,my za to placimy a oni nawet solidnie tego nie zakrecili masakra

      Usuń
    2. Ja nawet napisałam do nich maila w tej sprawie. Opisałam spustoszenie w pudełku, swoje wielkie nadzieje, rozczarowanie. Doradziłam też aby przy produktach płynnych zachowali większą ostrożność, dokręcali nakrętki i zabezpieczali folią. Niczego w zamian nie oczekiwałam. Po kilku godzinach otrzymałam maila zwrotnego, że przyjmą reklamację, jeśli udowodnię iż faktycznie płyn się rozlał. Miałam przesłać zdjęcie.
      Nie zrobiłam tego. Od razu po otwarciu paczki, wyrzuciłam mokrą czerwoną bibułę, pudełko wystawiłam za okno,kosmetyki przetarłam, a opakowanie po micelu wyrzuciłam.
      Powiem Wam dziewczyny, że te pudełka nie są warte swojej ceny. Naprawdę. Co innego, gdyby tam znajdowały się faktycznie ekskluzywne miniatury, takie na które przeciętna kobieta nie może sobie pozwolic, a bardzo chciałaby choć odrobinę poczuć sie luksusowo. A może jakiś produkt na tyle by się jej spodobał, że bez obaw mogłaby kupić pełne opakowanie. Tymczasem wrzucanie do pudła przypadkowych rzeczy, drogeryjnych szamponów, balsamów, dezodorantów, itp, no mija się z celem. Potem okazuje się, że w pudełku podoba nam się tylko jedna rzecz, a reszta to taka która zalega w magazynach. Jeśli tak ma wyglądać Shinybox 50 zł, to stanowczo za dużo. Tą kwotę można przeznaczyć na naprawdę dobry kosmetyk, taki jaki się zawsze chciało i używać z przyjemnością.
      Całe szczęście, że swoje pudełko otrzymałam w ramach wymiany z punkty.
      I bardzo się cieszę, że znalazła się w nim miniatura perfum Loccitane. Pięknie pachnie.

      Usuń
  12. Nie kupuję pudelek, ale to nawet mi się podoba ;) Szkoda, że Tobie nie podpasowało :(

    OdpowiedzUsuń
  13. mi też się w miarę podoba

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak juz pisalam na innym blogu, srednio podoba mi sie zawartosc :-)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)