Dzisiaj o lakierze, do którego mam mieszane uczucia. Uwielbiam go za kolor i końcowy efekt. Niestety żeby go uzyskać trzeba się nieźle namęc...

Cieplutkie lody

By 09:59 , , , ,

Dzisiaj o lakierze, do którego mam mieszane uczucia. Uwielbiam go za kolor i końcowy efekt. Niestety żeby go uzyskać trzeba się nieźle namęczyć. Pochodzi z limitowanej kolekcji Essence My and My Ice Cream i jest zamknięty w prześlicznej buteleczce (którą czasem mam ochotę rozbić, a czasem przytulić)


Essence My and My Icecream -Icylicious

Największe wady lakieru to fatalne krycie i tworzenie się smug. Równomierne nałożenie go jest wręcz niemożliwe. Wczoraj zrobiłam do niego drugie podejście, z nadzieją że malowanie nim to nie taki horror jak myślałam. Niestety... Oprócz tego bardzo wolno schnie, przez co nakładanie 3 lub miejscami 4 warstw jest bardzo czasochłonne. Oczywiście z moich paznokcie uchowało się zaledwie kilka niezniszczonych, a resztę naruszyłam podczas schnięcia. Nie brakło mi cierpliwości, tylko czasu, bo nie sądziłam że nie zdążę ich wysuszyć przed wyjściem na uczelnię. Za co kocham ten lakier? Za opakowanie oczywiście i za kolor. Jest to pastelowa brzoskwinia, z maleńkimi drobinkami odbijającymi światło. Wygląda naprawdę uroczo i tym mnie oczarował. Zobaczcie same co to za Icylicious:

Takie smugi pozostawia jeszcze przy 2 warstwach






Moja subiektywna ocena: 6/10

Ten lakier bardzo pasował do wczorajszego dnia, bo akurat był to dzień jedzenia jak się okazało ;)
Pyszne czekoladki przyniosła do nas koleżanka, a muffinki robiłam dla teściowej z okazji urodzin, więc sporo czekolady wczoraj w siebie włożyłam! A lody i czekolada to niezłe połączenie, dlatego patrzę przychylnym okiem na Icylicious, mimo oczywistych wad.







A wy, co myślicie o Icylicious? I jedzeniu czekolady na tony? :)




You Might Also Like

31 komentarze

  1. czekolada tonami? mmm mogłabym w niej pływać..:))
    fajny blog,ciekawe recenzje z pewnością będe tu gościć częściej..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja aż tak nie przepadam za czekoladą, ale ciasto z kremem jak najbardziej! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. smugi faktycznie straaszne, ale efekt koncowy jest super :)
    u mnie czekolada mogla by byc na sniadanie, obiad i kolacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okropne smugi... :((( Ale ogólnie ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć że efekt końcowy jest ich wart ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam czekoladę!
    A pazurki ładnie wyglądają, ale widać, że musiałaś się trochę namęczyć aby tak fajnie to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nice and delicious post!!! would you like to follow each other?
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  7. paskudne smugi.. ale dobrze, że poradziłaś sobie i efekt końcowy jest już bardzo fajny :)

    Muffiny *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorek na prawdę śliczny... Wczoraj kupiłam lakier o podobnej konsystencji, trzeba nałożyć 3 warstwy a tak powoli schnie, że nie wytrzymuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlaśnie, ciężko wytrzymać tyle czasu nic nie robiąc ;P

      Usuń
  9. nie lubię jak mi lakier smuży :/ ech a czekoladę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek ładny, jednak nie mam cierpliwości do lakierów, które smużą. A muffinki wyglądają przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały blog :)Nawet lubię czekoladę:)Wpadnij♥
    julie-julien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam słodycze :) a muffinki kocham <3
    dzięki Tobie wiem już, żeby nie kupować tego lakieru.. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety kupowanie go jest trochę bezsensu, bo napewno można kupić w takim kolorze coś fajniejszego ;)

      Usuń

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentatorów. Dziękuję za każdą obserwację ;)